TWS recenzja słuchawek Jabra Elite 75t
Choć raz godny konkurent dla AirPods (mówię poważnie). Koledzy mówią, że dobrze sprzedaje się model Elite 75t. Czy nie jest to okazja, by opowiedzieć nam o tym coś więcej? Więc spieszmy się, zrywajmy taśmy i zapoznajmy się, lećmy!
Projektowanie, budowa
Słuchawki są podobne do 65t, kolor stalopodobny, małe podusie z otworami na głośniki, ładnie zaprojektowane przyciski, ale diody sygnalizacyjne można by odstawić. Po włożeniu słuchawki do obudowy to mruganie po prostu razi w oczy. Z drugiej strony widać wyraźnie: jest kontakt.
Nie odczułem żadnych problemów z noszeniem, przez kilka dni używałem Elite 75t cały czas w biurze. Radzę postawić na dysze średniej wielkości, domyślnie są małe - ale lepiej wypróbować każdą dyszę i wtedy podjąć decyzję.
Czas pracy, w porównaniu do innych słuchawek Jabra TWS, znacznie się wydłużył: wynosi teraz 7,5 godziny w trybie odtwarzania (można liczyć na siedem). Na przykład słuchamy przez godzinę w metrze, potem okresowo wyciągamy je w biurze - niech to będą kolejne dwie, trzy godziny w ciągu dnia, potem godzina w drodze do domu, a przez cały ten czas słuchawki są ładowane. Myślę, że dwa, trzy dni wystarczyłyby bez podłączania ich do prądu.
Specjalne podziękowania za USB Type-C w obudowie, jest bardzo ładne. Etui daje dodatkowe 28 godzin użytkowania, wspierane jest szybkie ładowanie, 15 minut w etui to godzina muzyki. Jeśli potrzebujesz szybkiego ładowania przed siłownią, to zapraszamy. Wielkość pudełka jest podobna do AirPods Pro, jest niepozorne w kieszeni. W sumie wszystko jest nowoczesne i dobre.
Słuchawki, jak już zrozumiałeś, są wtykowe, dobrze blokują kanał słuchowy, zapewniają dobrą pasywną izolację akustyczną. Nie ma tu aktywnego systemu redukcji szumów, ale jest bardzo dobry tryb transparentności, doskonale wzmacnia głosy osób znajdujących się w pobliżu, można nawet podsłuchiwać.
Aplikacja
Nazywa się Jabra Sound +, a najlepsze jest to, że można aktualizować oprogramowanie: najpierw ładuje się firmware, potem wkłada się słuchawki do etui i czeka na zakończenie aktualizacji. Wszystko działało prawidłowo za pierwszym razem. Aplikacja wyświetla stan naładowania baterii, można wybrać asystenta głosowego (in-house lub Alexa), język podpowiedzi, korektor, tryb przezroczystości włącza się zarówno przyciskiem, jak i w narzędziu.
Pierwszy raz widzę tyle ustawień dedykowanych rozmowom przez telefon: tutaj i Sidetone, gdy słyszymy własny głos. Bose ma podobną funkcję, sprawia, że rozmowa jest bardziej komfortowa. Dla głosu osoby, z którą rozmawiasz, możesz wybrać wyrównanie, więcej wysokich tonów lub więcej basów.
Korektor posiada również presety: podbicie basu, podbicie mowy, można samemu pobawić się słupkami i zapamiętać schemat. Jest to z pewnością poręczne. Soundscape też nigdzie się nie wybiera, właśnie tam można włączyć szum morskich fal. Tylko wtedy nie można słuchać muzyki. Ale fale są kojące, pomagają się skupić. Do tego dochodzi biały szum, wentylator, wodospad, dźwięki natury i kilkanaście innych "podkładów".
Cechy
Zwiększono liczbę mikrofonów, w każdym kubku jest teraz para. Wpłynęło to pozytywnie na jakość przekazu mowy, a także na tryb przejrzystości. Zaktualizowano również chip, jego nazwa nie została wymieniona w dokumentach, ale teraz mamy wsparcie dla Bluetooth 5.0 i słuchawki działają dłużej (przypominam, że jest to 7,5 godziny).
Kodeki są typowe: SBC, AAC, ale nie ma tu aptX. Słuchawka łączy się szybko, nie zauważyłem żadnych przerw w połączeniu, wszystko jest niezawodne. Ochrona jest również typowa, IP55, czyli pył i upadki. Można biegać w deszczu. Generalnie słuchawki można wykorzystać do uprawiania sportu, pasują mocno - ale nie ma ochrony przed potem, więc trzeba uważać.
Wskaźnik na plecach pulsuje podczas ładowania, ładnie zrobiony, dobrze wykonany.
Muzyka
Słuchane dużo różnej muzyki, zalecany poziom głośności jest nieco powyżej średniej, uznałem tę wartość za prawidłową. Nie dotykał korektora, smartfon iPhone 11 Pro Max 512GB, mały na jednym kubku, średni na drugim. Muzyka elektroniczna np. The Blaze - EP o nazwie Territory zadowolona z przebojowości, efekty są ciekawe, bas nie jest zbyt jasny ale też nie płaski. Wokal jest dobrze podkreślony, z charakterystycznymi nutami. Strojenie muzyki jest komfortowe. Pewnie dlatego model 75 ma dobrą sprzedaż - wielu ludzi przekonała zapewne celowo cicha jakość dźwięku.
Następnie słuchałem Chromatics, starego albumu Cherry. Również elektronika, ale ważny jest wokal, a w muzyce nie chodzi o niskie częstotliwości. Ciekawie było posłuchać, czy słuchawki są w stanie oddać głośność i emocje, Lady, Cherry, I cant keep running just about that. Dla mnie muzyka jest wystarczająco emocjonalna, słychać wiele ciekawych szczegółów. Wynik.
W końcu AC/DC - Shoot to Thrill, sprawdź, czy nie ma problemów z prędkością. Przede wszystkim musiało być tu trochę głośniej, ale obawiam się, że to jest właśnie problem z kreatorem iTunes. Nie zapomnijcie skorzystać z odtwarzacza VOX dla iOS i FLAC. Po drugie, tu zawiodły słuchawki, perkusja zamienia się w dzwoniący syf - ale ściągnąłem Hardwired... To Self-Destruct w iTunes, tam z perkusją jest znacznie lepiej. Czyli w pierwszym przypadku mistrz naprawdę się ogarnął. Słuchanie Metalliki było całkiem niezłe, proponowałbym tutaj podrasować EQ, uporządkować nieco górę i poeksperymentować.
W sumie Jabra Elite 75t brzmią dobrze z różną muzyką - nie rewelacyjnie, nie świetnie, po prostu dobrze. Przy okazji spodobała mi się też jakość mowy, dość wygodnie rozmawia się zarówno na ulicy, jak i w biurze (w biurze oczywiście słyszę znacznie lepiej).
Werdykt
Wśród innych słuchawek TWS jest to bardzo ciekawa alternatywa dla AirPods, jeśli zależy nam na modelu wtykowym z pasywną izolacją szumów. Szybko się łączy, nie było żadnych awarii, dobra jakość dźwięku, łatwe w obsłudze sterowanie i ogólnie aplikacja. Cena jest zbliżona do AirPods drugiej generacji i widać, z kim Jabra chce konkurować.
Sugerowałbym, aby firma zwlekała z dodaniem redukcji szumów do słuchawek TWS do czasu, aż nikt poza Apple nie będzie miał działającego układu. Lepiej rozwijać oprogramowanie w Jabra Elite 75t, równie dobrze można by ten model przehandlować za kolejny rok lub dwa, bawiąc się ceną. Chip tutaj jest dobry, muzycznie jest nawet.
Moja rada jest taka: polubić, przyjąć za pewnik. Jeśli jest jakaś inna promocja, to tym bardziej warto kupić.

