12


października

Bose Noise-Cancelling Headphones 700 - recenzja

Specyfikacja techniczna

  • Typ: nauszne, pełnowymiarowe słuchawki
  • Typ obudowy akustycznej: zamknięta
  • Materiały: stal nierdzewna, plastik, skóra syntetyczna
  • Wymiary: 20,3 x 16,5 x 5,1 cm
  • Waga: 254 gramy
  • Łączność: bezprzewodowa (Bluetooth 5.0, do 10m), przewodowa (jack 2,5mm, tryb pasywny)
  • Obsługa kodeków: SBC, AAC
  • Sterowanie: Przyciski, touch pad
  • Gniazdo ładowania: USB Type-C
  • Więcej możliwości: ustawianie za pomocą aplikacji Bose Music, (Android 5.1+, iOS 10.3+), łączenie z dwoma urządzeniami jednocześnie, szybkie ładowanie, ulepszony system mikrofonów, wsparcie dla asystenta głosowego (Siri, Google Assistant, Alexa) i Bose AR (w chwili pisania tego tekstu - tylko na iOS)
  • Kolory: czarny (już w sprzedaży) i srebrny (pre-order)
  • Cena: 29 990 rubli

Zestaw z:

  • Słuchawki
  • Pudełko transportowe
  • Kabel USB A-Type-C
  • Kabel 2,5 mm - 3,5 mm
  • Podręcznik użytkownika

Pozycjonowanie

Przez dość długi czas w ofercie bezprzewodowych słuchawek z redukcją szumów firmy Bose nie działo się nic istotnego, w zasadzie: uznany model QuietComfort C35 dostał drugą wersję z obsługą asystenta głosowego i trybem redukcji szumów, natomiast współczynnik formy i język designu pozostał bez zmian. Było jasne, że zbliża się zmiana. Konstrukcja QC35 była i jest sukcesem, ale zmieniający się rynek wymaga czegoś świeżego i bardziej nowoczesnego w zakresie wyglądu zewnętrznego i opakowania. A złącze Micro-USB w połowie 2019 roku jest już postrzegane jako niedopuszczalne pominięcie. Te dwa punkty zawsze wysuwały się na pierwszy plan, gdy myślałem o tym, czym chciałbym, aby był nowy produkt. Idąc dalej, powiedziałbym, że te "chęci" zostały zaspokojone.

To, czego zdecydowanie nie mogłem przewidzieć, to nowa linia słuchawek. A raczej cała rodzina urządzeń, w skład której wejdą nie tylko słuchawki, ale i "inteligentne" głośniki, a także głośniki domowe. Cały ekosystem będzie "żył" i był kontrolowany poprzez jedną aplikację Bose Music, do której wrócimy w dalszej części recenzji. Tak więc zamiast oczekiwanych przeze mnie słuchawek QC45 pojawił się model o długiej i nieco zagadkowej nazwie Bose Noise-Cancelling Headphones 700, utkwił mi w głowie jako "siedemset". Takie podejście do nazewnictwa ma zapewne podkreślić, że nie jest to kontynuacja serii QuietComfort, a nowy produkt, który wyróżnia się swoimi cechami, które poznamy w tym fragmencie treści.

Wygląd

Zmiany są widoczne od razu po otwarciu pudełka ze słuchawkami: futerał jest większy, twardszy, ale i lżejszy. Pod słuchawkami znajduje się schowek na kable, a część zamykająca trzymana jest przez magnes, dzięki czemu kable się nie zgubią.

Nowy model słuchawek od Bose wykonany jest w minimalistycznym i nowoczesnym wzornictwie. Konstrukcja z ruchomymi, metalowymi słuchawkami wygląda dość futurystycznie, zwłaszcza na tle form factor modelu QC35. Na zdjęciu uchwyty mogą wydawać się niezbyt solidne, w praktyce po tygodniu testów możemy stwierdzić, że to wrażenie jest mylne, z wytrzymałością wszystko jest w porządku, podobnie jak z montażem, przy skręcaniu i regulacji nie zauważono żadnych skrzypień. Opaska wizualnie i fizycznie dzieli słuchawkę na dwie części. Pałąk jest dość cienki, w miejscu styku z głową znajduje się miękka podkładka pokryta skórą syntetyczną. Materiał nie posiada efektu pamięci. Plastik obudowy o matowym wykończeniu zbiera odciski palców, można je zetrzeć szmatką z mikrofibry, nie ma z tym problemów.

Minimalizm i monochromatyczną kolorystykę rozrzedzają trzy przyciski sterujące (jeden na lewym kubku i dwa na prawym), dyskretne loga producenta na każdym kubku, otwory na mikrofon, a także niewielki wskaźnik świetlny w kolorze białym w gnieździe ładowania i niebieskim w przycisku zasilania, który na krótko zapala się po włączeniu słuchawek. Poduszki uszne wykonane są z miękkiej skóry syntetycznej i są wymienne, można dokupić dodatkowy komplet. Miseczki poduszek usznych obracają się o 90 stopni wokół własnej osi, co ułatwia ich przechowywanie.

Ergonomia, elementy sterujące, łączność

Mimo pozornie elastycznych nauszników i obrotowych miseczek, słuchawki nie składają się tak jak w poprzednim modelu. Z tego powodu podczas moich testów nigdy nie odważyłam się wyjść z domu bez etui. Owszem, można po prostu włożyć słuchawki do miejsca pracy lub kupić specjalny uchwyt, ale nie docenią tego ci, którzy są przyzwyczajeni do chowania tak samo złożonego QC35 w kieszeni kamizelki czy kurtki lub po prostu w plecaku. W przypadku Bose Noise-Cancelling Headphones 700 etui jest zawsze ze mną, co zmusza mnie do noszenia plecaka, często tylko dla słuchawek. Subiektywnie można narzekać na ten punkt, ktoś będzie musiał zmienić swoje przyzwyczajenia. Na dopasowanie nie można narzekać, nacisk na uszy jest minimalny, wpływa na to osobliwość konstrukcji. Oczywiście w 700-kach nie można kręcić głową, opaska przesunie się w dół na czoło.

Sterowanie odtwarzaniem i połączeniami odbywa się za pomocą touchpada, umieszczonego na prawej nausznicy, na prawo od wahacza (jeśli spojrzymy na nausznicę z profilu). W zależności od scenariusza, podwójne stuknięcie w niego pozwala na wstrzymanie/kontynuowanie odtwarzania, odebranie połączenia przychodzącego lub rozłączenie się. Jeśli przytrzymasz na nim palec przez 1 sekundę, komunikat głosowy poinformuje Cię, jak długo słuchawki wytrzymają na jednym ładowaniu, teraz w godzinach i minutach zamiast w procentach. Jeśli jest połączenie przychodzące i niewygodnie się rozmawia, ten sam monit spowoduje jego zresetowanie. Przeciągnij palcem w górę lub w dół, aby sterować głośnością, a w lewo lub w prawo, aby przełączać utwory.

Zawsze byłem dość sceptycznie nastawiony do sterowania dotykowego w słuchawkach i po przetestowaniu nowości Bose pozostało przy swoim zdaniu: uważam, że fizyczne przyciski są wygodniejszym i bardziej uniwersalnym sposobem sterowania połączeniami i muzyką, touch pad potrafi odczytać przypadkowe dotknięcia, a autonomia jego obecności nie wpływa tak pozytywnie. Nikt jednak nie anuluje sterowania z telefonu, a co więcej, Mi Band 4 już "wie" jak przełączać utwory i kontrolować głośność. Nawet jeśli producent twierdzi, że słuchawki były testowane w surowej bostońskiej zimie, to mamy się do czego ustosunkować. Z drugiej strony, nigdy nie nosiłem takich słuchawek na zewnątrz dłużej niż 40 minut w zimie, więc ten scenariusz jest chyba nieco odległy, nawet jeśli ma miejsce.

Jeśli chodzi o klawisze sterujące wszystko jest dość proste: przycisk na lewej muszli pozwala na przełączanie poziomu aktywnej redukcji szumów, w aplikacji dostępnych jest 11 gradacji redukcji szumów, z czego trzy można ustawić jako presety. Domyślnie ustawiony jest maksymalny squelch (10), średni squelch (5) i tryb ANC off. Długie naciśnięcie tego przycisku wstrzymuje odtwarzanie i dezaktywuje redukcję szumów, dzięki czemu można odpowiedzieć na pytanie kogoś w pobliżu, wysłuchać informacji o locie lub następnym przystanku albo po prostu ocenić otoczenie. Przy wysokim poziomie zanieczyszczenia hałasem wokół Ciebie możesz docenić, jak płynnie i stopniowo włącza się redukcja hałasu, co daje fajny efekt, gdy świat wokół Ciebie zanika, pozostawiając tylko muzykę w Twoich uszach.

Przycisk na prawym kubku obok słabo widocznej ikony Bluetooth odpowiada za włączanie i wyłączanie słuchawek, co jest teraz wyrażone akordem smyczkowym, a długie naciśnięcie wprowadza słuchawki w tryb parowania, dostępne jest połączenie z dwoma urządzeniami jednocześnie, co jest dość przydatne. Przykładowo często siedzę przy komputerze i pracuję nad tekstami lub tłumaczeniami, a bycie rozproszonym przez przychodzące połączenie, a tym bardziej szukanie telefonu, nie zawsze jest możliwe i wtedy do gry wchodzą słuchawki, a taki scenariusz bardzo pomaga. Wreszcie przycisk na dole gniazda ładowania służy do wywoływania asystenta głosowego i wyciszania mikrofonu, na wypadek gdyby trzeba było zamienić z kimś szybkie słowo, nie obrażając osoby na linii. Koncepcja obsługi jest prosta, ale przyciski wymagają przyzwyczajenia, wystają lekko z obudowy i można przypadkowo nacisnąć przycisk po prostu ustawiając słuchawki na głowie.

Wracając do aplikacji Bose Music. Nie ukrywam, przeczytałem kilka recenzji zagranicznych i naszą krajową i wszędzie natknąłem się na negatywne opinie o tej aplikacji. Mentalnie przygotowywałem się na "dzwonki i gwizdki" oraz daremne próby połączenia, ale albo twórcy zdążyli już naprawić błędy, albo miałem szczęście, ale nie miałem z tym żadnych problemów. Podłączony, zainstalowany update, wyregulowany poziom redukcji hałasu - można posłuchać. Nie da się jednak zsynchronizować słuchawek z Bose Speaker 500, ta funkcja nie została dodana na poziomie oprogramowania, można się jej spodziewać w przyszłości, podobnie jak kilku innych ciekawych funkcji, takich jak tryb maskowania dźwięku, podobny do tego w Bose Sleepbuds, a także wstępnie ustawiony regulowany equalizer, co jest bezprecedensowym krokiem dla Bose.

Dźwięk, redukcja hałasu

Jestem pewien, że wielu z Was marudziło do siebie, gdy w specyfikacji technicznej nie widziało obsługi aptX, aptX HD czy LDAC. Bose nadal nagina swój kurs pod tym względem, ale z drugiej strony Powerbeats Pro też nie mają takiego wsparcia, a dźwięk jest całkiem przyzwoity, jeśli nie liczyć lekkiego rysowania się średnich częstotliwości i "wyciekania" dźwięku na zewnątrz. Obsługiwane kodeki w słuchawkach są "rozciągnięte" do maksimum. Słuchawki Bose Noise-Cancelling Headphones 700 brzmią fajnie: obszerna scena, doskonałe odwzorowanie szczegółów nawet przy aktywnej redukcji szumów, płynny zakres częstotliwości nie bez własnej korekcji. Bas jest głęboki i miękki, góra nie wchodzi w sybilans i "piach", choć w niektórych utworach czuć, że zaraz to nastąpi. Porównując brzmienie z tym samym QuietComfortem 35, można odnotować nieco lepszą głośność dźwięku, zapewne za sprawą głębszych kubków, poza tym - subiektywny parytet.

Tłumienie hałasów jest zauważalnie lepsze. W nowości odpowiada za to sześć z ośmiu mikrofonów, podczas gdy w QC35 takich mikrofonów jest tylko dwa. Nie mogę powiedzieć, że "teraz szumy są odcięte do 100%", tak nie jest, są pewne dźwięki, ale porównując je łeb w łeb "siedemsetka" jest wyraźnie do przodu, co czyni ją dobrym kandydatem do zastąpienia dotychczasowych "szumów" dla osób często latających lub podróżujących pociągiem. Warto zaznaczyć, że ANC może u niektórych osób wywoływać nieprzyjemne odczucia i przez krótki czas powodować zawroty głowy, dlatego polecam w miarę możliwości wcześniejsze przetestowanie takiego modelu i sprawdzenie, czy organizm nie zareaguje źle na tę technologię.

Jak podaje producent, wiele pracy włożono w przetwarzanie mowy dla połączeń głosowych. Czy to robi różnicę? Raczej tak niż nie: rozmówcy dobrze słyszą, a jeśli w przypadku QC35, a zwłaszcza OnePlus Bullets, osoba na drugim końcu często pyta: "Czy rozmawiasz przez słuchawki?", w przypadku recenzenta nie miało to miejsca. Podobno dobrze sprawdzają się mikrofony dedykowane do mowy. Zauważyłem też, że można mówić normalnym głosem podczas rozmowy, a nie próbować podnosić głos, aby osoba, z którą rozmawiasz, mogła cię usłyszeć. Szum tła rozmów wokół Ciebie jest przez słuchawki redukowany nawet o 90 procent, słychać pojedyncze echa, ale dialog nie jest zakłócany.

W końcu dźwięk: wszystko na bardzo dobrym poziomie, ale nie zauważyłem zauważalnej różnicy w stosunku do QC35. Ucieszyła mnie znacznie poprawiona redukcja szumów z możliwością regulacji poziomu. Tryb Talk (czasowe wyłączenie ANC i muzyki) odbieramy bardziej jako ukłon w stronę rozwiązań innych producentów, ale taka opcja na pewno przyda się osobom często podróżującym.

Autonomia

Na jednym ładowaniu akumulatora model będzie pracował do dwudziestu godzin. Nie jest to wskaźnik rozczarowujący, ale w kontekście długo oczekiwanego przejścia na typ-C chcielibyśmy zobaczyć poprawę w tym zakresie. Teraz jednak pojawiło się wsparcie dla szybkiego ładowania: w 15 minut można naładować słuchawki na 3,5 godziny użytkowania. Pełne ładowanie od zera do stu procent zajmie dwie i pół godziny. Co ciekawe, słuchawki wytrzymają 40 godzin w trybie przewodowym z redukcją szumów, po czym dalej będą pracować w trybie pasywnym, bez ANC.

Wyniki

Bose Noise-Cancelling Headphones 700 były tym długo oczekiwanym krokiem naprzód w linii bezprzewodowych słuchawek "z redukcją szumów" firmy. Nowoczesny, technologiczny design wsparty jest charakterystycznym dla firmy dźwiękiem i ulepszoną eliminacją szumów tła dzięki zwiększonej liczbie mikrofonów. Model ten zapoczątkował dążenie firmy do stworzenia własnego ekosystemu urządzeń, zarządzanych za pośrednictwem jednej aplikacji Bose Music. Ten ostatni jednak wciąż daleki jest od ideału, mogą pojawić się problemy z ponownym połączeniem, polecam aktualizację oprogramowania słuchawek i samej aplikacji przy pierwszym parowaniu. W moim przypadku nie było żadnych problemów, ale możliwość takiego dziwnego zachowania pozostaje. Twórcy są świadomi problemu, możliwe, że błędy zostały już naprawione.

Jeśli mówimy o minusach, to możemy odnotować brak możliwości złożenia słuchawek, czas pracy na baterii na jednym ładowaniu pozostał na tym samym poziomie oraz sterowanie dotykowe, które nie jest odpowiednie dla każdego użytkownika. Tak, czepiam się, ale subiektywnie jest do czego aspirować. Czy można przymknąć oko na te niedociągnięcia? Absolutnie, bo pod względem jakości dźwięku, a zwłaszcza aktywnej redukcji szumów, nowość bez problemu stanie na równi z innymi podobnymi rozwiązaniami flagowymi, a nawet o krok wyżej. Potencjalna aktualizacja o nowe "funkcje" wygląda ciekawie, bo to właśnie na tym modelu będzie testowana nowa funkcjonalność.

Koszt Seven Hundreds jest na poziomie konkurencyjnych modeli (29 990 rubli) i w połączeniu z funkcjonalnością nowości sprawia, że jest to potencjalny hit dla osób, które korzystały już z firmowych słuchawek i znają markowe brzmienie, a także tych, którym podoba się ich design. Tym, którzy nie są jeszcze gotowi na decyzję, radzę śledzić stronę internetową w poszukiwaniu aktualizacji; wkrótce pojawi się porównanie z innymi popularnymi bezprzewodowymi "noisemakerami".

GSMRanking.pl

Rankingi akcesoriów GSM - uchwyty, kable, głośniki, powerbanki, słuchawki i wiele wiele więcej.

O nas

GSMRanking.pl

Rankingi akcesoriów GSM - uchwyty, kable, głośniki, powerbanki, słuchawki i wiele wiele więcej.